Facebook GraphSearch

Zapowiedziany dawno temu Graph Search (socjogram) od Facebooka już jest z nami. Dostałem możliwość przetestowania go i muszę powiedzieć, że mam mieszane uczucia, nie tyle co do samej usługi co do prywatności. Ogólnie sam Graph Search wygląda tak Wygląd Search Graphajak widać po lewej. Mamy ładne, proste ikony: Przyjaciele, Zdjęcia od przyjaciół, Pobliskie restauracje, Gry moich przyjaciół, Muzyka, którą moi przyjaciele lubią, Zdjęcia które polubiłem. Czy dalej Facebook jest skupiony na tych, których znamy. Jednak z drugiej strony jesteśmy w stanie teraz też szukać nowych osób, i to w dosyć szybki sposób. Wszystko, jak przystało na Facebooka jest spersonalizowane, więc nie da się podrzucić komuś tego, czego on sam sobie nie życzy. Oczywiście można spamować za pomocą FanPage, ale nie jest to zbyt sensowne. W każdym bądź razie, możemy oczywiście ustawić sobie w ustawieniach Prywatności, aby nie było nas widać.  Przynajmniej tak twierdzi Facebook, a że całość jest w ostatniej części fazy beta to z pewnością niedługo, będziemy mieli możliwość odpowiedniego zabezpieczenia się.

Wracając do samego GraphSearch, kiedy zaczniemy coś wpisywać pojawia się automatycznie podpowiedź. Jej treść zależy od tego, gdzie się uczyliśmy, pracowaliśmy, meldowaliśmy. W ten sposób możemy szybko znaleźć znajomych z którymi pracowaliśmy albo osoby, które były z nami na uczelni. Sugestie w Search graphW dodatku możemy też zobaczyć adresy miejsc albo typ miejsca (czy jest to praca, miasta, uczelnia, lokal), oczywiście wcześniej musi się pojawić na Facebook, aby ta wyszukiwarka mogła to sobie sczytać. Dodatkowo, za pomocą tab i strzałek jesteśmy w stanie szybko skorzystać z auto-uzupełniania. Wersja dla wygodnych osób. Z drugiej strony, jesteśmy w stanie nie tylko szybko znaleźć to co nas interesuje, ale też to co lubią nasi znajomi. Albo znajomi naszych znajomych, jak to ładnie określa Facebook. Dzięki temu zabiegowi możemy niejako poznawać nowych ludzi, co już zdążyło wzbudzić pewnego rodzaju kontrowersje.

Po pierwsze, teoretycznie Facebook każe dodawać nam tylko osoby, które już znamy, nie zaś zbierać znajomych jak znaczki/pocztówki/kapsle od piwa. Jednocześnie  Graph Search nie raz w wynikach dawał mi osoby, których nie mam prawa znać, z rejonów świata których nikt z moich znajomych nie odwiedzał. Po drugie, w ten sposób można za pomocą dłuższych zapytań, sprawdzić kto gdzie dokładnie przebywa. I nie musimy mieć z daną osobą żadnych znajomych czy nawet znajomych znajomych jego znajomych znajomych. Długi łańcuch z zapytaniem i sugestiamiWiele osób na pewno będzie się temu sprzeciwiać, wiele też uzna to za zwykłą funkcję. Co prawda obecnie jesteśmy w stanie też wyszukać obce nam osoby, jednak musimy wpisać ich imię, miejsce zamieszkania czy pracy i mozolnie przejrzeć wszystko, krok po kroku. A przy Graph Search wszystko jest wyłożone w postaci ładnych, dużych ikon (z zdjęć profilowych), wystarczy kliknąć aby wysłać wiadomość, dodać do znajomych czy wejść w czyjś profil. Lekko, łatwo i przyjemnie.

Oczywiście, jeśli spiszemy wyjątkowo durne zapytanie albo długie to dostaniemy komunikat, że nie ma nikogo na Facebook, kto spełnia te kryteria. Przykładem niech będzie wpisanie wszystkich osób, które są w Londynie i robiły zdjęcia mi w Ugandzie (której nigdy nie odwiedziłem). Po prostu, jeśli jesteśmy nadmiernie kreatywni to nie uda się nam nikogo znaleźć. Jednak jeśli na przykład wpiszemy osoby z naszej pracy lub uczelni, które lubią jeździć na rowerze to możliwe, że uda się nam zebrać grupkę do wspólnych wycieczek rowerowych. Szukamy ludzi o wspólnych zainteresowaniachTak samo można poszukać kogoś, kto lubi podobną do nas muzykę, trunek (jak widać po prawej) czy też jadają w tej samej restauracji. Ba, można wyszukać osoby, które grają w te same gry co my i spamować w nich zaproszeniami. Ciekawi mnie jak to wszystko będzie wykorzystywane przez różnych naciągaczy albo osoby, które za dużo wolnego czasu i lubią drażnić innych (tzw trolle).

Warto zauważyć, że kiedy nasze wyszukiwanie jest zbyt szerokie to możemy je zawęzić dodając filtry. Pozwala to nie tylko na to, aby wyszukać interesujące nas osoby (na przykład osoby w stanie wolnym chodzące do naszego ulubionego klubu), ale również na to, aby wyniki wyszukiwania miały dla nas jakąś wartość. Co z tego, że znajdę wszystkich miłośników whisky w Polsce, jeśli do większości z nich dojazd będzie zbyt koszmarny, aby się z nimi spotkać?

Sama strona wyników wyszukiwania prezentuje się tak, jak widać po lewej. Duże, wyraźne (tu rozmazane, aby chronić prywatność osób, z czego faktycznie znać mogę jedną z nich)Wyniki wyszukiwania z polami do dalszego filtrowania. Ciekawą opcją która się pojawia, szczególnie jeśli szukaliśmy jakiegoś miejsca jest Odkryj coś nowego. Losowo pokazuje nam nie tylko miejsca ale też muzykę, FanPage (ciekawi mnie w jaki sposób je dobiera) czy listy osób które na przykład kończyły daną szkołę kiedy ja w niej byłem. Ba, nawet daje zdjęcia które kiedyś polubiłem i strony do nich. Czyli dalej, nie da rady robić tu żadnych podmian, a wartość like wzrasta (na 80% jest on czynnikiem, który dobiera strony, razem z tym ilu z naszych znajomych go dało).

Ważną funkcją, przynajmniej dla kogoś kto ma robione często zdjęcia i nie ma ustawionej funkcji potwierdzania tego, że jest to faktycznie ona, jest możliwość wyszukiwania zdjęć na których nas oznaczono w danym roku, miejscu czy danymi ludźmi. Wyszukiwania działa po tagach, nie po systemie rozpoznawania twarzy, więc nie ma obawy, że szef nas znajdzie na zdjęciu zbiorowym z klubu, kiedy teoretycznie byliśmy na zwolnieniu lekarskim. Wyszukiwanie zdjęćZresztą same zdjęcia są wyszukiwane za pomocą nie tylko miejsca i czasu ale też Grup na Facebooku czy dowolnych kombinacji. Oczywiście, po raz kolejny, jeśli wpisujemy niemożliwe to nie ma wyników.

Podsumowując, sam Search Graph wygląda całkiem imponująco od strony graficznej, przejrzysty i czytelny, intuicyjny w obsłudze. W obecnej formie jednak nie mogę napisać  o tym jak działa jako wyszukiwarka internetowa, bo dalej Facebook korzysta z silnika Blinga, więc nie ma tu najmniejszej zmiany. Jako wyszukiwarka społecznościowa jest jednak wyjątkowo potężnym narzędziem, pozwalającym bardzo precyzyjnie określić kogo szukamy. Oficjalny blog Facebooka mówi, że Grap Search pokazuje tylko to, co dana osoba może obejrzeć przy naszych aktualnych ustawianiach prywatności. Jak się to ma do rzeczywistości dowiemy się na pewno jakiś czas po premierze globalnej. Aktualnie można jedynie rozważać.

Rafał Chodzicki

Specjalista SEO i Social Media

Ostatnie wpisy Rafał Chodzicki (zobacz wszystkie)


Skomentuj

Na blogu jest moderacja komentarzy. Nie ma potrzeby kilkukrotnego komentowania.