Drobny żarcik

Czemu nie mamy kanału, na którym publikujemy wieści tak gorące jak tylko to jest możliwe? Po pierwsze, mimo że chcemy dawać naszym Czytelnikom wiadomości to jednak chcemy, aby były one sprawdzone i ważne. Nie każdy tak robi.

Ostatnio ofiarą drobnego żartu padło Google, co jest nieco dziwne, bo kto jak kto, ale oni znają się na wyszukiwaniu. Sam mechanizm jest tak prosty, ze aż dziw bierze iż zadziałał. Dowcipniś umieścił na serwisie prasowym informację, iż Google za 400mln dolarów kupiło firmę ICOA odpowiedzialną za dystrybucję technologii WiFi dla zatłoczonych miejsc publicznych. Temat podchwyciły główne serwisy informacyjne, z Amerykańską Agencją Prasową na czele. Innymi słowy, z średnio wiarygodnej strony wieść poszła jak ogień na najbardziej szanowane w branży media. Przez to fałszywa informacja o Google była jedną z najwyżej pokazywanych informacji, szczególnie w funkcji Google News (która jest praktycznie bezbronna na tego typu ataki). Naturalnie giełda odpowiedziała na te ruchy, więc ceny akcje najpierw poszły w górę, a parę godzin po tym w dół, aby ogólnie bilans wyszedł mniej więcej na zero.

Czemu o tym piszę? Aby pokazać po pierwsze ciekawostkę, jaką jest to że firma, która zasadniczo żyje z wyników wyszukiwania, została poprzez własny mechanizm uderzona, a po drugie aby pokazać, że zdarzenia czysto wirtualne potrafią mieć znaczny wpływ na otaczającą nas rzeczywistość.

Rafał Chodzicki

Specjalista SEO i Social Media

Ostatnie wpisy Rafał Chodzicki (zobacz wszystkie)


Skomentuj

Na blogu jest moderacja komentarzy. Nie ma potrzeby kilkukrotnego komentowania.