Archive for Listopad, 2013

Nie strać konta

Jak cenne jest nasze konto na Facebooku? W końcu to nie tylko nasze zdjęcia, ale często też informacje o tym, gdzie pracujemy, o grupach, w których się udzielamy, to też przecież prywatne wiadomości z naszymi znajomymi. W przypadku osób, które zawodowo pracują jako specjaliści od social media, dochodzi jeszcze dostęp do fanpage’ów klientów oraz kont do rozliczeń za reklamy. W przypadku konta Google dochodzą ponadto nasze e-maile, czasami PayPal.
Ogólnie każde nasze konto jest na wagę przysłowiowego złota, więc nic dziwnego, że ilość metod, które mają na celu dobranie się do niego rośnie z dnia na dzień.

scam

Najpopularniejsze obecnie to:

1. Fałszywy e-mail lub strona w celu wyłudzenia hasła (tzw. phishing) – metoda znana od dawna, jednak wciąż skuteczna i popularna. Polega na tym, że otrzymujemy fałszywy e-mail z prośbą o zalogowanie się na stronie. W takim wypadku należy sprawdzić nadawcę oraz nie klikać linków z e-maila (łatwo ukryć ich prawdziwą treść). Dodatkowo każdy e-mail proszący o to, abyś podał swoje hasło do dowolnej usługi, należy traktować podejrzliwie.
2. Ukrywane przyciski – pojawienie się wymogu podawania informacji o plikach cookies zaowocowało wzrostem ataków typu clickjacking (porywania kliknięć), gdzie użytkownik jest przekonany, że klika zgodę na używanie plików cookies, zaś w rzeczywistości zgadza się na przekazanie swoich danych. Najczęściej wykorzystuje się tę formę do zyskiwania polubień na Facebooku i spamowania w imieniu użytkownika przez różne farmy fanów. Najprostszą metodą zapobiegnięcia porywaniom kliknięć jest wyłączenie wykonywania skryptów na stronie (szczególnie jeśli jej nie ufamy) lub po prostu nie wchodzenie na strony typu „śmieszne obrazki”, szczególnie jeśli widzimy dany wpis na tablicy wielu znajomych.

Warto też wspomnieć o tym, że często podstawiona strona zamiast ukraść nasze dane, przekierowuje nas na stronę, gdzie należy podać numer telefonu. Drobnym drukiem, często szarym na czarnym tle, widnieje informacja, że podając numer telefonu zgadzamy się na otrzymywanie smsów premium, z czego każdy kosztuje kilka złotych. I nagle nasz rachunek za telefon staje się większy…

Polecam, aby zawsze dwa razy sprawdzić co klikamy, nie zapisywać haseł do żadnych usług w przeglądarce i nie wchodzić na podejrzane strony. Nieco ostrożności i nie będziecie musieli się martwić utratą danych.

Social media w służbie innym

Od pewnego czasu można zaobserwować ciekawy trend w mediach społecznościowych. Mowa tu o charytatywności, która przybiera wiele form: od „łańcuszków”, przez znacznie popularniejsze wydarzenia, czy też całe, przemyślane i wielokanałowe akcje. O ile „łańcuszki” każdy praktycznie widział i zna, z racji tego, że były obecne i w postaci przesyłanych dalej e-maili, jak i wiadomości na komunikatorach, to skupię się nieco bardziej na dwóch pozostałych wersjach.
Wersja ze stworzeniem wydarzenia jest znacznie bardziej popularna wśród organizacji, które nie posiadają dużego budżetu lub nie chcą go wydawać na działania marketingowe. Podanie wszystkich informacji w prostej i przejrzystej formie oraz możliwość zaproszenia innych do udziału, pozwalają na szybkie przekazywanie informacji od osoby do osoby. Podobne założenie jak przy „łańcuszkach”, jednak moim zdaniem znacznie mniej przypominające spam, szczególnie kiedy tę samą wiadomość podsyła coraz to kolejny znajomy. Ten sposób informacji często jest używany w przypadku jednorazowych akcji, jak pocztówka dla Oliwii czy zbieranie środków na operację lub rehabilitację.
Akcje wielokanałowe korzystają na przykład ze specjalnej strony internetowej, aplikacji, fanpage’a oraz kont na Twitterze i innych portalach społecznościowych. Dobrym przykładem może tu być międzynarodowa akcja pod nazwą Movember (po polsku Wąsopad), która nie tylko posiada własną stronę internetową (przypominającą typową stronę społecznościową), ale również aplikację, która pozwala na śledzenie postępu w zapuszczaniu wąsa, stworzenie filmiku i oczywiście werbowanie kolejnych osób. Movember zresztą jest dobrym przykładem, ponieważ posiada konta na Twitterze oraz Pinterest (oczywiście poza Facebookiem). Co więcej, akcja ta posiada lokalne edycje w wielu krajach (w Polsce obecnie najaktywniej działa Gdynia, gdzie udało się zaangażować władze miasta), jak i aktywną społeczność.
Niesamowite przy tych akcjach jest zaangażowanie zarówno użytkowników, jak i osób, które kierują komunikacją. Oczywiście, jak przy każdej akcji związanej z użyciem social media, zdarzają się konflikty i przepychanki w komentarzach. A czemu o tym piszę? Ponieważ teraz nie tylko trwa Movember, ale też zbliżają się powoli Święta Bożego Narodzenia i akcji charytatywnych będzie więcej, niż przez resztę roku.